 Z
historii przewodnictwa tatrzańskiego
 |  |  | 
 |  |  PO
POŁUDNIOWEJ STRONIE TATR
Pod koniec XVIII wieku coraz częściej
w opisach wypraw badawczych pojawiają się nazwiska myśliwych wodzących uczonych
po Tatrach. I tak np. Roberta Townsona oprowadzali "...dwaj strzelcy ze Starej
Leśnej..." i "...jakiś Fabri..." a na Jagnięcy Szczyt wiódł go
Hans Gross, o którym uczony wyraził się, że "...był najlepszym przewodnikiem
i najodważniejszym myśliwym na kozice...". U schyłku XVIII i z początkiem
XIX wieku najbardziej znani przewodnicy wywodzili się z mieszczańskiej rodziny
Fabri, żyjącej w Kieżmarku. Byli to: Jacob Fabri starszy oraz jego dwaj synowie
- Jacob młodszy i Daniel. Jacob Fabri starszy, z zawodu szewc, trudnił się poszukiwaniem
skarbów i przypuszczalnie w latach 1770-90 dotarł na wierzchołek Łomnicy. Z jego
przewodnictwa korzystali tacy badacze jak: Johann Asboth, Gregor Berzeviczy, Tomas
Mauksch oraz Samuel i Cristian Generisch. Z czasem Mauksch i Berzeviczy stali
się prawdziwymi znawcami Tatr i zasłynęli jako wspaniali przewodnicy prowadzący
licznych naukowców i osobistości z arcyksięciem Józefem Habsburgiem na czele.
Do znanych przewodników należeli również nauczyciele z Popradu: Dawid Maurer
i Wilhelm Roxer, którzy w pierwszej połowie XIX wieku "wodzili" swoich
uczniów w Tatry. W 1840 roku Roxer był przewodnikiem króla saskiego Fryderyka
Augusta II. W następnych latach pojawiło się szereg nowych nazwisk przewodników
min: Jan Ruman Driećny starszy, Jan Pasternak, Johann Still, Johann Breuer starszy,
Jacob Lux oraz rodzina Spitzkopfów. Jednym z przewodnickich rekordzistów był Jan
Hronec, który podobno był na Łomnicy 112 razy!
|
|  |