
 |  |
 PÓŁNOCNE
STOKI TATR
Nasi przewodnicy Lekko
robotnicy Nika ich nie widno Jeno na Świnicy Nie mas to lepszego w
Tatrach polowaca Jako Symuś Byrcyn Zakopiański Baca
Północne - "polskie" stoki Tatr były bardziej niedostępne
niż południowe, to też dopiero z początkiem XIX wieku pojawiają
się tu turyści - głównie uczeni, których oprowadzaniem
zajmowali się znający okolicę leśnicy. Wśród nich szczególnie
wyróżniali się Franz Klein oraz zarządca jaworzyńskiej huty
Simon Fischer. Przewodnictwem trudnili się również górale z
Jurgowa, a wśród nich znany "polowac" Jan Budz, zwany Łysym
Jankiem. Poznał on doskonale okolice Doliny Białej Wody i ponoć
wspiął się na Galerię Gankową. Szereg przewodników pochodziło
z Poronina (np. Wojciech Galica) i z Bukowiny Tatrzańskiej np.
Bunda (który w 1830 roku prowadził Michała Głowackiego do
Morskiego Oka i Czarnego Stawu), a nieco później: Józef Bigos
oraz Jan i Jędrzej Para. Józef Bigos przez wiele lat oprowadzał
poetę Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego, który w wierszowanym
opisie dokładnie go przedstawił. Natomiast Jędrzeja Parę polecał
jako "...świetnego przewodnika i człowieka godnego
zaufania..." Carl Leopold Lohmeyer - autor wydanego w Nysie
pierwszego przewodnika po Tatrach.
Warto również wspomnieć (dziś prawie zapomnianych) przewodników
z Kościeliska: Wojciecha Bachledę Walę, który m.in. w 1839 roku
prowadził rodzinę Steczkowskich na Krywań, Macieja Roja, którego
w swoich "Obrazkach z podróży do Tatrów i Pienin"
polecała Maria Steczkowska, Michała Roja, którego z wielką
sympatią wspominał Lucjan Lipiński oraz Jędrzeja Krzeptowskiego
- brata Sabały, którego polecali Kazimierz Wodzicki i Michał Bałucki
jako "...najtęższego, najlepszego przewodnika po
Tatrach...".
Pod koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku na czoło zakopiańskich
przewodników wysunęli się: Maciej Gąsienica Sieczka, Jędrzej
Wala starszy, Szymon Tatar starszy oraz Jan Krzeptowski Sabała
(bardziej jako grajek towarzyszący Tytusowi Chałubińskiemu w
czasie jego długotrwałych wypraw). Jędrzeja Bachledę Walę
polecał ks. Eugeniusz Janota pisząc: "...na doskonałego
wykształcił się przewodnika...". Macieja Sieczkę polecał
tenże ks. Janota a także Jan Gwalbert Pawlikowski oraz poeta Adam
Asnyk, który poświęcił mu wiersz. Maciej Sieczka miał również
wybitne osiągnięcia taternickie a ponadto zasłynął z
prowadzenia w Tatry... kobiet - co było wówczas rzadkością (min.
Marię Konopnicką, Helenę Modrzejewską i Natalię Janothównę,
którą wyprowadził na Gierlach).
|