Tradycja i historia

435 LAT A MOŻE WIĘCEJ

Chociaż są tacy co twierdzą, że przewodnictwo tatrzańskie jest starsze od Tatr to prawda wygląda nieco inaczej......
Wiadomo, że od wieków po Tatrach wędrowali poszukiwacze skarbów, zielarze, kłusownicy, górnicy, których wędrówki miały charakter całkowicie komercyjny. Natomiast pierwsza pisemna wiadomość o wyprawie w rejon Doliny Kieżmarskiej "pod wodzą" przewodnika pochodzi z drugiej połowy XVI wieku, kiedy to... "Księżna Beata Łaska, żona Olbrachta, pana na Kieżmarku odbyła w Zielone Świątki 1565 roku podróż w Góry Śnieżne, a wielu ludzi z miasta jej towarzyszyło". Niestety Christian Genersich (badacz historii i profesor liceum w Kieżmarku), który opisał tę wyprawę nie podał ani imienia ani nazwiska przewodnika. Znamy natomiast nazwiska rektorów liceum kieżmarskiego (Adam Kunisch i Dawid Praetorius), którzy na przełomie XVI/XVII wieku prowadzili swoich uczniów w Tatry, pełniąc rolę przewodników. W 1615 roku student Dawid Frölich (późniejszy matematyk, astronom i geograf) dotarł prawdopodobnie na Kieżmarski Szczyt pod opieką myśliwego na kozice... ale i on nie podał jego nazwiska. Inny student - Dawid Speer-Simplicissimus (późniejszy muzyk i kompozytor) dokładnie opisał swoją wyprawę na Kieżmarski Szczyt - w 1654 roku, prowadzoną przez "...nauczyciela z Rakus..." prawdopodobnie zwącego się Gaertner, który... "posługiwał się liną, rodzajem raków i książeczką, a góry wąwozy i skały opisane i wymalowane w niej były...". W 1664 roku na Sławkowski Szczyt wszedł wraz z towarzyszami Georg Buchholtz starszy (kantor i pomocnik nauczyciela z Maciejowic), którzy prowadzeni byli przez pytliaka (kłusownika). W następnych latach synowie Georga Buchholtza (Jacob i Georg młodszy) kontynuując badania naukowe wędrowali i oprowadzali po Tatrach (w rejon Dol. Kieżmarskiej, Tatr Bielskich, Dol. Łomnickiej, Dol. Wielickiej, Krywania i Tatr Zachodnich).

PO POŁUDNIOWEJ STRONIE TATR

Pod koniec XVIII wieku coraz częściej w opisach wypraw badawczych pojawiają się nazwiska myśliwych wodzących uczonych po Tatrach. I tak np. Roberta Townsona oprowadzali "...dwaj strzelcy ze Starej Leśnej..." i "...jakiś Fabri..." a na Jagnięcy Szczyt wiódł go Hans Gross, o którym uczony wyraził się, że "...był najlepszym przewodnikiem i najodważniejszym myśliwym na kozice...".
U schyłku XVIII i z początkiem XIX wieku najbardziej znani przewodnicy wywodzili się z mieszczańskiej rodziny Fabri, żyjącej w Kieżmarku. Byli to: Jacob Fabri starszy oraz jego dwaj synowie - Jacob młodszy i Daniel. Jacob Fabri starszy, z zawodu szewc, trudnił się poszukiwaniem skarbów i przypuszczalnie w latach 1770-90 dotarł na wierzchołek Łomnicy. Z jego przewodnictwa korzystali tacy badacze jak: Johann Asboth, Gregor Berzeviczy, Tomas Mauksch oraz Samuel i Cristian Generisch. Z czasem Mauksch i Berzeviczy stali się prawdziwymi znawcami Tatr i zasłynęli jako wspaniali przewodnicy prowadzący licznych naukowców i osobistości z arcyksięciem Józefem Habsburgiem na czele.
Do znanych przewodników należeli również nauczyciele z Popradu: Dawid Maurer i Wilhelm Roxer, którzy w pierwszej połowie XIX wieku "wodzili" swoich uczniów w Tatry. W 1840 roku Roxer był przewodnikiem króla saskiego Fryderyka Augusta II. W następnych latach pojawiło się szereg nowych nazwisk przewodników min: Jan Ruman Driećny starszy, Jan Pasternak, Johann Still, Johann Breuer starszy, Jacob Lux oraz rodzina Spitzkopfów. Jednym z przewodnickich rekordzistów był Jan Hronec, który podobno był na Łomnicy 112 razy!

PÓŁNOCNE STOKI TATR


Nasi przewodnicy
Lekko robotnicy
Nika ich nie widno
Jeno na Świnicy
Nie mas to lepszego
w Tatrach polowaca
Jako Symuś Byrcyn
Zakopiański Baca


Północne - "polskie" stoki Tatr były bardziej niedostępne niż południowe, to też dopiero z początkiem XIX wieku pojawiają się tu turyści - głównie uczeni, których oprowadzaniem zajmowali się znający okolicę leśnicy. Wśród nich szczególnie wyróżniali się Franz Klein oraz zarządca jaworzyńskiej huty Simon Fischer. Przewodnictwem trudnili się również górale z Jurgowa, a wśród nich znany "polowac" Jan Budz, zwany Łysym Jankiem. Poznał on doskonale okolice Doliny Białej Wody i ponoć wspiął się na Galerię Gankową. Szereg przewodników pochodziło z Poronina (np. Wojciech Galica) i z Bukowiny Tatrzańskiej np. Bunda (który w 1830 roku prowadził Michała Głowackiego do Morskiego Oka i Czarnego Stawu), a nieco później: Józef Bigos oraz Jan i Jędrzej Para. Józef Bigos przez wiele lat oprowadzał poetę Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego, który w wierszowanym opisie dokładnie go przedstawił. Natomiast Jędrzeja Parę polecał jako "...świetnego przewodnika i człowieka godnego zaufania..." Carl Leopold Lohmeyer - autor wydanego w Nysie pierwszego przewodnika po Tatrach.
Warto również wspomnieć (dziś prawie zapomnianych) przewodników z Kościeliska: Wojciecha Bachledę Walę, który m.in. w 1839 roku prowadził rodzinę Steczkowskich na Krywań, Macieja Roja, którego w swoich "Obrazkach z podróży do Tatrów i Pienin" polecała Maria Steczkowska, Michała Roja, którego z wielką sympatią wspominał Lucjan Lipiński oraz Jędrzeja Krzeptowskiego - brata Sabały, którego polecali Kazimierz Wodzicki i Michał Bałucki jako "...najtęższego, najlepszego przewodnika po Tatrach...".
Pod koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku na czoło zakopiańskich przewodników wysunęli się: Maciej Gąsienica Sieczka, Jędrzej Wala starszy, Szymon Tatar starszy oraz Jan Krzeptowski Sabała (bardziej jako grajek towarzyszący Tytusowi Chałubińskiemu w czasie jego długotrwałych wypraw). Jędrzeja Bachledę Walę polecał ks. Eugeniusz Janota pisząc: "...na doskonałego wykształcił się przewodnika...". Macieja Sieczkę polecał tenże ks. Janota a także Jan Gwalbert Pawlikowski oraz poeta Adam Asnyk, który poświęcił mu wiersz. Maciej Sieczka miał również wybitne osiągnięcia taternickie a ponadto zasłynął z prowadzenia w Tatry... kobiet - co było wówczas rzadkością (min. Marię Konopnicką, Helenę Modrzejewską i Natalię Janothównę, którą wyprowadził na Gierlach).

TAKIE BYŁY POCZĄTKI - pierwsze organizacje, regulaminy, przepisy

W ramach Węgierskiego Towarzystwa Karpackiego

Do 1873 roku nie istniały żadne przepisy, regulujące sprawy przewodnickie. Zajęło się nimi dopiero powstałe w tym roku (po płd. stronie Tatr) Węgierskie Towarzystwo Karpackie (MKE). W 1874 roku opracowano regulamin przewodnicki, a w 1875 roku ogłoszono (w "Jahrbuch des Ungarischen Karpathen Vereines") 37 nazwisk przewodników, uprawnionych do prowadzenia. Wśród wymienionych nazwisk było min.: pięciu Spitzkopfów, trzech Patigów, po dwóch Rothów, Suranowskich, Jurców i Hronców. Wydano im książeczki służbowe, sporządzone w trzech językach (węgierskim, niemieckim i polskim), odznaki przewodnickie - tzw. "blachy", oraz zostali oni wyposażeni w jednakowe ubrania: szarozielone marynarki, spodnie pumpy i tyrolskie kapelusze.
w 1885 roku wprowadzono podział na klasy. W klasie I podano: sześciu Spitzkopfów, Paula Kirnera, Samuela Horwaya, Andreasa Fajghta i Michala Huskę. Nieco później doszli: Jacob Horway, Johann Franz starszy, Johann Breuer, Johann Hunsdorfer starszy i młodszy, Johann Still oraz Paweł Ćiżak. Dwa lata później MKE wydał nowy regulamin, w którym przewodników podzielono na dwie klasy a klasę trzecią stanowili tragarze. W latach 1881 - 1901 MKE zorganizowało cztery kursy przewodnickie.

W ramach Towarzystwa Tatrzańskiego

Wzorując się na MKE Zarząd Główny Towarzystwa Tatrzańskiego (TT) nadał w 1875 roku sprawom przewodnickim ramy organizacyjne, a w 1877 roku w "Pamiętniku TT" - tom II ogłoszono: spis przewodników, dokąd mogą prowadzić oraz ich wynagrodzenia. Do przewodników "pierwszorzędnych" zaliczono: Jędrzeja Walę /ojca/, Maciej Sieczka, Szymona Tatara starszy, Wojciecha Roja oraz Jędrzeja Walę /syna/; na liście przewodników "drugorzędnych" umieszczono siedem a na liście przewodników "trzeciorzędnych" sześć nazwisk (łącznie 18-stu przewodników).
W następnych latach, wskutek rozwijającego się ruchu turystycznego liczba zatwierdzonych przez Towarzystwo Tatrzańskie przewodników rosła (od 31 w 1886r, do 58 w 1900r). Do najwybitniejszych z nich należeli: Klemens Bachleda - "król przewodników", Jan Bachleda Tajber, Jakub Gąsienica Wawrytko starszy, Wojciech Tylka Suleja oraz Jędrzej Marusarz Jarząbek.
Do 1900 roku z ramienia TT sprawami przewodnictwa zajmowali się Mieczysław świerz oraz Walery Eljasz. W 1903 roku TT w ramach Sekcji Turystycznej powołało "Komisję do Spraw Przewodnictwa", złożoną z przedstawicieli TT i 7 najwyższych klasą przewodników. Od 1908 roku Komisja działała jako: "Komisja do Robót w Tatrach i Przewodnictwa" a przewodniczyli jej kolejno: Władysław Kulczycki, Walery Goetel oraz Mariusz Zaruski. Do I wojny światowej szkoleń przewodnickich właściwie nie było. Kandydaci na przewodników zdobywali umiejętności uczestnicząc jako "tragarze" w wyprawach taterników i (od 1909 roku) w wyprawach ratunkowych TOPR. Zimą 1907 roku uczestniczyli po raz pierwszy w kursie narciarskim prowadzonym przez Mariusza Zaruskiego (pomyślnie kurs ukończył jedynie Stanisław Gąsienica Byrcyn !). Od 1909 roku uprawnienia przewodnickie musiały być potwierdzane przez [.2] Starostwo w Nowym Targu - co spowodowało uprawomocnienie przewodnictwa. W tym samy roku powstaje TOPR, wśród jego pierwszych jedenastu członków siedmiu było przewodnikami.
Z początkiem XX wieku coraz więcej turystów zaczyna chodzić po Tatrach samodzielnie, nie potrzebując pomocy przewodników. Dlatego też zarówno ich liczba (w 1914 roku było ich 29) jak i znaczenie do I wojny stopniowo malały.

LATA MIĘDZYWOJENNE (1918-1939)

Po wojennej zawierusze kiedy to znaczna część przewodników rozproszyła się po świecie lub zakończyła przewodnicką karierę, odnową i reorganizacją przewodnictwa tatrzańskiego zajęła się Sekcja Turystyczna Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, a od 1922 roku reaktywowana Komisja do Spraw Przewodnictwa . W jej skład powołano dwóch przewodników: Stanisława Gąsienicę Byrcyna i Jędrzeja Marusarza Jarząbka oraz tak znanych ludzi gór jak: Tadeusz Zwoliński, Wiktor Henryk Paryski, Józef Oppenheim i Wiktor Ostrowski. W tymże 1922 roku uprawnienia do prowadzenia wycieczek posiadało 25 przewodników (w tym sześciu członków TOPR i czterech umiejących jeździć na nartach), do 1939 roku liczba ta nie uległa zmianie. W 1935 roku opiekę nad przewodnictwem tatrzańskim przejął Klub Wysokogórski PTT.
Po stronie słowackiej przewodnictwo zostało zrzeszone w ramach powołanej przez "Klub Ceskoslovenskich Turistu" organizacji pod nazwą "Sbor Tatranskich Horskich Vodcov" (w 1935 roku po płd. stronie Tatr było 14 przewodników).
Z przewodnickich ciekawostek okresu międzywojennego warto przypomnieć, że w 1937 roku pierwszym przewodnikiem nie góralem, tak zwanym "przewodnikiem gentelmenem" został ceper, wybitny taternik - Stanisław Motyka.
Do najwybitniejszych przewodników okresu międzywojennego należeli min.:Jan Gąsienica Daniel, Bartłomiej Obrochta, Stanisław Gąsienica Byrcyn, Jędrzej Marusarz Jarząbek (ojciec i syn), Józef Gąsienica Tomków, Jakub Wawrytko starszy, Wojciech Gąsienica Juhas oraz wspomniany wyżej Stanisław Motyka - najlepszy wśród przewodników taternik.

CZAS WOJNY, CZAS POKOJU

W trakcie II wojny światowej ruch turystyczny praktycznie zamarł, przyjeżdżający na wypoczynek w Tatry Niemcy prowadzeni byli przez austriackich lub niemieckich alpinistów. Natomiast szereg polskich przewodników zajmowało się służbą kurierską, przeprowadzając przez granicę uciekinierów i ochotników do wojska polskiego we Francji i Anglii. II wojna światowa mocno przetrzebiła przewodnickie grono, Z przedwojennej listy 26 przewodników w 1945 pozostało tylko 12, (czterech zginęło, trzech zmarło, trzech przebywało poza granicami Polski, dwóm odebrano uprawnienia, dwóch zakończyło pracę przewodnicką).
Jednym z najwybitniejszych przewodników łączących okres przed i powojenny był słynny kurier tatrzański - Józef Krzeptowski. Po stronie słowackiej po wojnie pozostał tylko jeden czynny przewodnik - Jan Pocuvaj (reszta zginęła, zmarła bądź zaprzestała pracy przewodnickiej, a przewodnicy pochodzenia niemieckiego zostali wysiedleni).
Po drugiej wojnie światowej spontaniczny rozwój turystyki masowej zmienił charakter przewodnictwa. Dotychczasowy przewodnik bezpiecznie prowadzący "panów" , bawiący ich opowiastakami, przygotowujący biwak i posiłki zmienił się w przewodnika - pilota opiekującego się 30-50 osobowymi grupami. Obsługa klientów indywidualnych należała do rzadkości. W latach 1945 - 48 sprawy przewodnickie prowadziła Komisja dla Spraw Przewodnictwa Tatrzańskiego a w 1948 roku Klub Wysokogórski powołał Komisję Szkolenia Górskiego, która zorganizowała kurs instruktorów turystycznych oraz kursy tzw. kierowników wycieczek (3-kategorii).
Od 1950 roku opiekę nad przewodnictwem tatrzańskim przejmuje PTTK, a od 1961 do 1988 r. uprawnienia przewodnickie stały się państwowymi.
Powstanie w 1949 r. parku narodowego w Tatrach Słowackich (TANAP) oraz w 1954 r. w Tatrach Polskich (TPN) stworzyło nowe warunki pracy przewodnickiej - obok zapewnienia bezpieczeństwa i profesjonalnej obsługi klienta ważnym zadaniem staje się ochrona przyrody.
W latach 1951 - 1973 przy Oddziałach PTTK powstawały kolejne koła przewodników tatrzańskich (w Zakopanem, Krakowie, Katowicach i Gliwicach). W 1990 roku na podstawie porozumienia kół powstało Centrum Przewodnictwa Tatrzańskiego PTTK i TPN, zajmujące się koordynacją wszelkich spraw przewodnickich. W roku 1999 r. CPT uzyskuje osobowość prawną. Od tego czasu już jako samodzielne, niezależne stowarzyszenie zrzesza wszystkie stowarzyszenia przewodników tatrzańskich w Polsce.

Z licznego grona przewodników, którzy położyli największe zasługi w pracy szkoleniowej okresu powojennego warto wymienić tak sztandarowe postacie jak: Zofia Paryska (pierwsza kobieta przewodnik), Witold Paryski, Jan Krupski, Władysław Cywiński, Józef Olszewski, Ludwik Kaczorowski, Zofia Stecka, Apoloniusz Rajwa, Tadeusz Pawłowski, Róża Drojecka, Tadeusz Staich, Eugeniusz Strzeboński, Kazimierz Dziób, Konstanty Stecki, Piotr Lichaczewski.

Na podstawie doskonałej książki  Zofii Steckiej pt. „Historia Przewodnictwa Tatrzańskiego” opracował Krzysztof Kulesza